cie stosunkom ludzkim A w imię
„cie stosunkom ludzkim. A w imię czego Czy w tyra nie kryje się egoistyczna chęć wyłączenia się ze środowiska ludzi Czy to dążenie nie ma zadawnionych przyczyn
—Po co te domysły — uśmiechnął się Cavy uchylając się od odpowiedzi. — Może pan przypuszczać wszystko, co się panu podoba, mister Knight...
— Naturalnie — potwierdziłem. — Lecz działalność wszystkich tych maszyn i pańska nie może się realizować sama przez się. Potrzebne są pieniądze, materiały... Ktoś zatem musi te pieniądze i materiały dostarczać, ktoś musi być w tym zainteresowany. Stąd, mówiąc pańskimi słowy, z nieubłaganą, logiczną konsekwencją wynika wniosek pan, sam się do tego nie przyznając, trudzi się w imię... Ot... mister Stokes...
— Proszę przestać! — ostro rzekł Cavy. — Niech pan nie mówi o tym, czego pan nie wie.
— Tak, nie wiem — mówiłem dalej uparcie. — Ale pańskie słowa postawiły przede mną wiele pytań... Maszyna funkcjonuje z nieubłaganą prawidłowością. Lecz jest martwa... Ona nie może działać w imię życia. A człowiek... Jego uczynki skierowane są ku życiu, one określają cenę życia. Cena życia... — ciągnąłem wpatrując się w twarz Cavyego. — Czy pan, panie profesorze, nie zastanawiał się nad tym Czy pana do tego nie skłaniała... czyjaś śmierć“(10)