Paul Cezanne wydał

Internetowy sklep komputerowy |imprezy |Loctite, kleje

„Paul Cezanne wydał pożegnalny obiad dla wszystkich przyjaciół. Przy pomocy ojca nabył kawa! ziemi na wzgórzu, skąd wzrok ogarniał całe Aix, i wracał w ojczyste strony, abym tam zbudować sobie atelier.
— Wyjedź z Paryża, Vincencie — radził — przyjeżdżaj do Prowansji. Nie do Aix, to mój rejon, ale gdzieś w pobliże. Słońce jest tam jaśniejsze i gorętsze niż gdziekolwiek i znajdziesz w Prowansji barwy tak czyste i przejrzyste, jakich nigdy przedtem nie widziałeś. Zostanę tam przez całe życie.
— Ja także opuszczam Paryż — oznajmił Gauguin — wracam na Wyspy Południowe. Jeśli sądzisz, że w Prowansji masz prawdziwe słońce, musisz naprzód pojechać na Markizy. Tam słońce i barwy są tak samo prymitywne jak ludzie.
— Wy dwaj powinniście — odezwał się Seurat — oddawać cześć słońcu.
— A ja myślę — odezwał się Vincent — że pojadę do Afryki.
— Ho, ho — mruknął Lautrec — mamy więc drugiego Delacroix.
— Naprawdę, Vincencie — spytał Gauguin.
— Tak, chcę jechać do Afryki, ale nie od razu. Pojadę chyba najpierw do Prowansji, by się oswoić ze słońcem.
— Do Marsylii nie możesz jechać — orzekł Seurat. — To rejon Monticellego.
— Do Aix nie mogę również jechać, należy ono bowiem do Cezannea — odparł Vincent. — Monet przywłaszczył sobie w całości Antibes, a Marsylia jest świętością „Fady" . Czy ktoś z was mógłby mi wskazać, dokąd mam jechać“(8)

<<<< Panna Eckhart zapewne | - to co najbardziej mnie z nim łączy >>>>

hurtownia kosmetyczna |wykrywacz |Vision International