Zgromadziwszy dokoła siebie
„Zgromadziwszy dokoła siebie wyższych dowódców i oficerów sztabu, wydałem szczegółowe zarządzenia treści następującej
Wszystkich ludzi zdolnych do marszu zebrać w kolumnie na drodze leśnej odchodzącej w stronę strzelnicy. Na obu frontach walki pozostawić jedynie słabe patrole styczności. Wszyscy oficerowie mają być uzbrojeni w karabiny z bagnetami. Wozów, pojazdów i koni zabierać nie wolno. Oddziały kawalerii mają działać samodzielnie i szukać na własną rękę drogi do Lwowa lub ku granicy, zależnie od sytuacji i możliwości. Artyleria ma wystrzelać resztki amunicji i zniszczyć działa. Z ciężkiego sprzętu zabrać to, co może być niesione, a więc przede wszystkim karabiny maszynowe i przeciwpancerne — resztę zniszczyć. Ludzie będą maszerować w kolumnie dwójkowej, trzymając się wzajemnie za pasy. Na czele pójdzie silna szpica, złożona z dobranych żołnierzy. Wyżsi dowódcy i oficerowie sztabu maszerują w składzie szpicy, pozostali przy swych oddziałach. Iść powoli, zatrzymując się często, by nie rozerwać kolumny i nie pogubić się w ciemnościach. Należy dbać surowo o zachowanie ciszy, świateł palić nie wolno. W wypadku natknięcia się na stanowiska niemieckie nie strzelać, lecz od razu uderzyć na bagnety. Rannych, chorych, niezdolnych do marszu oraz jeńców zostawić na punkcie opatrunkowym pod opieką lekarzy i sanitariuszy. W razie niemożności przebicia się do Lwowa będziemy przedzierać się ku granicy w sposób zależny od sytuacji. Oddziały czy grupy, które oderwą się w toku działań tracąc łączność z kolumną, mają postępować na własną rękę w ramach obu powyższych ewentualności.“(1)
| Do oceny stanu osoby >>>>